Czy podczas budowy warto oszczędzać na tym czego nie widać?
Oszczędności nie są złe. Są wręcz wskazane. Jednak warto zastanowić się nad tym, w którym miejscu ich szukać. Bo nie sztuką jest zaoszczędzić dziś po to, by jutro wydać trzy razy tyle. Podpowiadamy, na czym nie warto ciąć kosztów podczas budowy architektury ogrodowej.
Jak (nie) oszczędzać
Być może znasz ten scenariusz. Budujesz altanę ogrodową. Kupujesz drogie drewno dobrego gatunku, impregnujesz najlepszymi środkami, wybierasz kosztowne poszycie dachowe. I nagle okazuje się, że budżet jest napięty i na czymś trzeba przyoszczędzić.
Pada na to, czego nie widać – podstawy słupa. No bo po co przepłacać za coś co i tak idzie do ziemi?
„Stal to stal – jaka to filozofia”
Gratulacje, właśnie podjąłeś bardzo złą decyzję.
Zastanówmy się na spokojnie. Opierasz swoją konstrukcję wartą kilka-kilkanaście tysięcy złotych na najtańszych kotwach dostępnych na rynku. To tak jakbyś kupił sportowe auto klasy premium i założył do niego najtańsze, budżetowe opony.
Ok, pojedzie. Pytanie brzmi jak długo i jak bezpiecznie?
Kotwy to w sumie jedyny element łączący twoją konstrukcję z gruntem. Oszczędzanie na tym jest lekkomyślnością i sporym ryzykiem. Pomyślisz: może akurat trafię na dobre produkty? Jasne, pierwsza porządna wichura szybko to zweryfikuje. Te kilka stówek nie jest warte hazardu. Lepiej wybrać zaufane systemy montażu. Podpowiadamy jak to zrobić.

Jakie kotwy wybrać?
Przede wszystkim solidne i dobrze wykonane. Nie chodzi tu o konkretną markę lub kraj produkcji. Wartościowe produkty mają kilka cech wspólnych, po których poznasz podstawę słupa wysokiej jakości.
Stal – grubość ścianek kotwy musi wynosić od 2 do 4 mm, żeby kotwa bezpiecznie spełniała swoją funkcję. Stal powinna być atestowana – to daje ci pewność co do jej parametrów (wyginanie, pękanie).
Czego unikać? Kotew cienkich, o zdeformowanej, pogiętej powierzchni.
Spawanie – wbrew pozorom łatwo rozpoznać dobry spaw: jest schludny, dobrze wtopiony w łączone powierzchnie oraz ma kształt kilkucentymetrowej linii (spawanie liniowe).
Czego unikać? Kotew spawanych punktowo (kropki, zamiast linii), spawów powierzchownych, wyraźnie niewtopionych w stal.
Ochrona antykorozyjna – w wypadku kotew stalowych najlepiej sprawdza się ocynk ogniowy: jest trwały, skuteczny i tani. Poznasz go po szaro-srebrnym kolorze z często widoczną strukturą nakładających się płatków cynku. Chropowate fragmenty powierzchni to nie wada – po prostu urok tej metody. Warstwa powinna być świeża i mieć minimum 60 mikronów.
Czego unikać? Kotew, których powierzchnia posiada głębokie rysy, duże odpryski, pierwsze ogniska korozji. Widoczne to jest zwłaszcza w kotwach z Azji, transportowanych drogą morską.
Jakość wykonania – podstawa słupa powinna trzymać wymiar i kąt. Jeśli kotwa przeznaczona jest pod kantówkę np. 90 x 90 mm to powinna mieć 91 mm. Ten 1 mm więcej pozwala łatwiej osadzić drewno, a następnie redukuje się go podczas przykręcania. Kąt musi być prosty – koniecznie!
Czego unikać? Nawet kilka milimetrów więcej odstępstwa od wymiaru nie pozwoli zamontować ci dedykowanego słupa. Podobnie sprawa ma się z kątami prostymi – nie umieścisz kantówki w kotwie o zniekształconym kielichu.

Nasza rekomendacja
Z wieloletniego doświadczenia wiemy, że oszczędzanie na niewidocznych i pozornie mniej istotnych detalach potrafi się zemścić. Lepiej dokładnie zaplanować budżet zostawiając sobie 10% rezerwy, niż ciąć koszty w trakcie. Pieniędzy z tego nie będzie za wiele, za to problemów w przyszłości zdecydowanie tak. Uniknij ich na starcie.
